Mój blog ma być o tym co mnie codziennie otacza, czyli deczko absurdu, odrobina głupoty, całe kilo miłość, radości itd...
poniedziałek, 09 lutego 2009
TŁUSZCZYKOWI MÓWIMY STANOWCZE NIE!!!

W głowie raz natłok myśli, raz zupełna pustka. To chyba następstwa diety (dziś 5 dzień). Ostatni raz stosowałam jakąkolwiek "terapię" odchudzającą całe wieki temu!!!!

Tym razem najpierw zaczełam ćwiczenia, teraz dołożyłam dietę, następny etap to masażyk. No przypiliło mnie i trzeba "troche" zrzucić. Zmasowany atak na tłuszczyk trwa. W tej sytuacji nie pozostaje mu nic tylko zniknąć. Wiem, że to głupie, ale nie zważyłam się. Widzę tylko, jak pasek od spodni musze zaciskać na coraz to inną dziurkę :):):):):) U mnie z odchudzaniem to dziwna sprawa. Mogę "się namawiać" "wmawiać sobie" "prosić siebie" "błagać" i gówno... na widok chlebka albo słodkiego diabli biorą wszystko... a z drugiej strony jak już "zaskocze", to potem juz z górki. No i wygląda na to, że zaskoczyłam :) Mózg odmawia ręce łapania za chleb, a wczoraj przeszłam pomyslnie test na ptasie mleczko.  

Ciemna strona akcji tłuszczyk, to ta, ze przez 2 dni byłam na Ibupromie (bo łep mnie napier....) no i wciąż "jeżdzi" mi w żołądku (ale do tego można sie przyzwyczaić). Jestem nawet zdania, że do niejedzenia mozna sie przyzwyczaić. Dieta powoduje także oczyszczanie organizmu i wszystkie syfy wyhodzą mi na wierzch. O ciagłym bieganiu do toalety nie wspomne (dodatkowe 1,5 -2 litrów płynów dziennie swoje robi). Aaa i zapomniałam dodać, że marznę... no ale te wszystkie negatywne symptomy to jakby normalka przy odchudzaniu.

Żebyscie nie myślały, że straciłam rozum, to dodaje, że ostrej diety mam tydzień, potem przechodze na system owoce-warzywa-gotowane mięcho. Ciekawe ile uda mi się wytrzymać. Będę wciskać klawisz `kontynuj` ile sie da.

W dietowaniu towarzyszy mi mój małżonek i ja sie do cholery pytam, czemu u facetów efekty diety widac po 4 dniach jej stosowania, a u mnie jakoś mniej. Mężu jakby się "wstąpił", a mi poprostu cycki zmalały :((((((

Tak więc trzymajcie kciuki za powodzenie operacji "tłuszczyk". Ba!!! dodałam nawet taka kategorię...

Niech sie uda...... pliz