Mój blog ma być o tym co mnie codziennie otacza, czyli deczko absurdu, odrobina głupoty, całe kilo miłość, radości itd...
Blog > Komentarze do wpisu
SKŁOSZ

Moim ulubionym sportem jest SQUASH (zwany dalej skłoszem). Jest ulubiony bo jako jedyny jest regularnie uprawiany he he he. Byłam właśnie wczoraj.

Jakieś  2 lata temu odkryłam, że niecałe 10 minut pieszo od mojej chaciorki pewien facet ma kort tenisowy, siłownie i jakąś żółtą halę do nie wiadomo jakich celów. Na początku pomyślałam o ekskluzywnym sporcie, czyli o tenisie, ale ponieważ gościu miał wszystkie godziny na korcie zajęte to zaproponował nam (mi i E.) właśnie skłosza. Wtedy hala była dopiero co wybudowana i niewielu  chciało się bawić w ten dziwny sport. Ponieważ kiedyś grałam w młodzikach w kometke, byłam za. Polubiłam skłosza od pierwszej odbitej piłeczki. A tak nam zleciało już drugi rok.

Do tego okazało się również, że trafiłyśmy w ten sposób do bardzo exkluzywnego towarzystwa, które przychodzi do tego prywatnego klubu. Generalnie mam to w nosie, ale jak na ulicy kłania mi się jakiś elegancki pan, który właśnie wyszedł z supermerca, to robi to wrażenie na moich znajomych. He naprawdę.

Aż żal, że skłosz nie jest taki znany jak np tenis. Np. u nas w średnim mieście są tylko 2 hale do skłosza przy czym tylko jedna jest odpowiednich wymiarów  (na szczęście to ta, na której gramy). No i przez to godzina wynajęcia hali kosztuje 25 zeta! Toż to skandal!!  Chętnych jest coraz więcej, ale nie ma gdzie grać.

Poza tym w ramach walki z nałogami postanowiłam:

 jutro niczego nie napisać w blogu!

Tak, tak mam sydrom uzależnienia od bloga. Zaobserwowałam to już wcześniej, ale jak każdy uzależniony dopiero teraz byłam w stanie świadomie się do  tego przyznać.

czwartek, 16 czerwca 2005, kika_73

Polecane wpisy

  • I WRÓCIŁY!!!

    Banda wróciła z nart. Miś zachwyt, Zosia zachwyt, Julian niezachwyt :) Mąż (nie obiektywny) twierdzi, że Zosia wyglądała jakby urodziła się z nartami na nogach

  • PRZEGIEŁAM

    Chciałam Olkowi zapewnić jak najwięcej atrakcji podczas tego czasu jeden na jeden. No i wczoraj zaaplikowałam Olkowi oprócz półkolonie (7godzin) zakupy i... log

  • FERIE

    Mąż "bawi" na rodzinnym obozie narciarskim w Zieleńcu. Choć chyba wcale dobrze się nie bawi. Za to świetnie bawią się Zosia i Miś, którzy najwyraźniej polubili